| Autor |
Wiadomość |
Chesnut_Stalion

Koniuszy
Dołączył: 11 Maj 2008
Posty: 637
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 20:46
Jak rozluźnić przy pracy na lonży?
|

|
|
|
Mam doczynienia z młodym ogierkiem 2 lata-spokojny,niezłośliwy. Jednym słowem to co od niego wymagasz i co mu wcześniej we właściwy sposób "wytłumaczysz" to robi-nie spiera się. Ale natknełam się ostatnio na2 problemy a mianowicie... zaczął się spinać... zaczął chodzić sztywny,zbity... zamiast wykręcać tak jak zawsze koła to stara się chodzić sztywno po kwadracie-byle po prostej. A Drugim jest to,że na lewo jest ok stęp,kłus,galop a na prawo stęp,kłus... i na tym się kończy. Jak go "pędzę" luzem po okólniku.. na prawo to też nie ma problemu. Przed batem się strasznie opiera... wychodzi tak głową na czołowe i staje. Na lewo starczy głos delikatny sygnał batem (nie chodzi mi o bicie). Zastanawiam się czy może bat nie jest za krótki... bo jest krócióteńki z długim rzemieniem. No nie wiem ale wolę zacząć od rozluźnienia i odbudowy zaufania a potem od galopu....Tu jest dużo problemów w jednym worku. Słyszałam że to taki okres buntu (taki młodzieńczy wiek) że się przyzwyczaiłam do dzieciaka od którego się za dużo nie wymaga a on wymaga od ciebie tylko wiele pieszczot i marchewki. Ale gdy poprzeczka się podniosła i trzeba popracować to czuję że nie daję rady,,żę się do tego nie nadaję. Jak coś idzie nie po myśli mam często ochote uciec sie i poddać.A błędy z dnia poprzedniego wychodzą kolejnego i znów następnego.Ale wiem że muszę coś ztym zrobić więc założyłam temat i czekam na opinie i rady...
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Figaro_16


Jeździec
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 1383
Skąd: Pustynia Błędowska
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 21:29
|
  
|
|
|
A może zabrać się za to za pół roku?
|
|
|
____________ "Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
|
|
|
 |
dorena

Stajenny
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 248
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 21:55
|
  
|
|
Popieram odpowiedź Figaro 16. To troszkę za wcześnie. Sama mam 2,5 letniego ogiera i dopiero teraz zaczynamy powoli prace na lonży. Ale tylko na kantarku bez żadnych wypinaczy, pasów itp. Lonżujemy się co dwa, trzy dni po 20-30 min. i tylko stęp i troche kłusa bez galopu.
Pamiętaj, że to młody koń, jeszcze rośnie, rozwija się. Nie trudno o kontuzje - ścięgna, stawy.
Jak chcesz zacząć z nim prace to raczej w formie zabawy. Sama nie jestem zwolenniczką "naturala" ale 7 gier to dobry początek.
Życze powodzenia.
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
optysia


Lansjer
Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 1658
Status: Offline
|
|
|
|
 |
jasmina


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2553
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
Wysłany: Sob Lip 26, 2008 7:35
|
  
|
|
uważam, ze stanowczo za wczesnie na lonże. Jest wiele innych- mniej obciążających- mozliwości pracy z tak młodym koniem z ziemi, tak aby go nie męczyć i nie nudzić, oraz fizycznie nie przeciążać- a niestety lonża to spore przeciążenie dla stawów.
chodź z nim na spacery, biegaj- rób różnego rdozaju zgięcia boczne, ucz ustepowania od nacisku i sugestii, prowadx pot rudnym terenie i drągach, troche tez na kole rpacuj ale nie więcej niż 2-3 okrążenia. Wtedy krzywdy nie zrobisz a koń zystka i troche elastyczności, i zyskają wasze relacje.
|
|
|
____________ zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
|
|
|
 |
Visenna

Vice Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 6919
Skąd: Szczecin/Warszawa(a fe!)
Status: Offline
|
|
|
|
 |
jasmina


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2553
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
Wysłany: Sob Lip 26, 2008 9:43
|
  
|
|
Zgięcia boczne- albo za marchewka trzymana przy szyi, albo przy zadzie- tak żeby kon wyciągnął się jak tylko może. Albo też pociągając lekko za kantar/wędzidło aby uzyskać zgięcie. Mozna to samo robić tez w stępie, kłusie... Ale z ziemi raczej w stój i stepie tylko- chyba że ktos biega dobrze;)
W stój celem jest maksymalne zgięcie szyi- tak żeby ja autentycznie rozciągnąć, w ruchu0- tylko lekkie zgięcie.
Co do tak wygiętego konia- możesz zmniejszyć średnice koła,tak zeby dotknąć go ręką? Jesli tak zrób to w stępie, potem nacisnij tam gdzie łydka, lekko zadziałaj lonżą i wypchnij konia na większe koło- takie ustępowanie jakby, koń powinien chociaż na chwile dobrze się wygiąć- im mocniej tym lepiej (tj. nie bedzie to dobre wygiecie bo za mocne- koń nie bedzie prosty, ale jak pozwolisz mu wracać to "jego" postawy to w pewnym momencie wyprostuje się na chwile- przy powtarzaniu ćwiczenia w końcu powinien zajarzyć ze byc prostym jest wygodniej).
|
|
|
____________ zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
|
|
|
 |
Zulencja

Masztalerz
Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 761
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Wysłany: Sob Lip 26, 2008 10:08
|
  
|
|
Jeszcze do giec bocznych- moim zdaniem lepiej robic to od nacisku kantara/wedzidla (w tym przypadku kantara), bo kon uczy sie ustepowac od nacisku a to, ze sie gimnastykuje jest dodatkowym plusem.
Osobiscie robie giecia boczne w kazdym chodzie, niby taka prosta rzecz a naprawde pomaga koniowi sie zrownowazyc, rozluznic i zaakceptowac wedzidlo.
|
|
|
____________ Moje konie
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,7775&highlight=
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8466&highlight=
|
|
|
|
 |
jasmina


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2553
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
Wysłany: Sob Lip 26, 2008 10:17
|
  
|
|
|
Ale za smakołykiem może iśc dalej i wyciągnąć głowe az do zadu:D ja łączę ustepowanie od nacisku i zdobywanie jedzonka;)
|
|
|
____________ zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
|
|
|
 |
artulka

Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 13
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Wysłany: Sob Lip 26, 2008 10:55
|
  
|
|
takie usztywnienie może wynikać z przetrenowania na gorszą strone, przez co zawasy i bólktóry temu towarzyszy nie pozwala mu na normalny ruch, odpuść mu, nie męcz go na tą strone. koń jest jeszcze młody i ma prawo robić takie błędy szczególnie że nie zawsze są z jego winy
a na ten stęp i kłus załóż mu czambon, żeby sie nauczył używać dobrych mięśni;)
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
optysia


Lansjer
Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 1658
Status: Offline
|
|
|
|
 |
Chesnut_Stalion

Koniuszy
Dołączył: 11 Maj 2008
Posty: 637
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Wysłany: Sob Lip 26, 2008 17:03
|
  
|
|
|
Optysia widzę,że masz podobne podejście co ja... nie przetrenowywać,przemęczać ani nie dręczyć i tłuc konia ale też w odpowiedni sposób przyuczać go już pewnych rzeczy.Żadnych patentów... to dopiero przewiduje za rok(jeżeli będzie potrzeba) niech sobie chłopak rośnie spokojnie. Pracować trochę musi bo ma tendencję do nadętego brzucha który tylko schodzi po odpowiedniej dawce ruchu.. a ja nie jestem niestety dobrym biegaczek i po jakiś 15 min. przeganiania go ... dostaje aż ataku duszności. =/ A niestety mój koniś jest "leniwy" jest strasznie spokojny z naturu i cenię to w nim, ale musi być rozchodzony bo sobie nie dam rady kiedyś z nium w siodle (nie lubię koni których nie da się wypchnąć do przodu (to w innym temacie). =) Musi popracować..wiele osób pytałam i mówili nie zaszkodzi a pomoże na przyszłośc więc tego się będę trzymać. A może jakieś rozprężające masaże przed lonżą? =P
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
jasmina


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2553
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
Wysłany: Sob Lip 26, 2008 17:05
|
  
|
|
|
i tak uważam, ze na lonże za wczesnie- mozna nie przemęczając sie rpacowac inaczej- choćby 7 zabaw, koń będzie mial ruch, a nie bedzie ciągle chodził po kole
|
|
|
____________ zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
|
|
|
 |
Zulencja

Masztalerz
Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 761
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Wysłany: Sob Lip 26, 2008 17:21
|
  
|
|
Chesnut_Stalion napisał(a):
A może jakieś rozprężające masaże przed lonżą? =P
Jak najbardziej mozesz z nim porobic rozne cwiczenia rozciagajace. Wczesniej z Jasmina wspomnialysmy tylko o gieciach bocznych szyi. Ale mozesz tez rozciagac jego nogi, unosic brzuch czy odblokowac potylice.
Zacznijmy od odblokowania potylicy. Stojac twarza do boku konskiej glowy, prawa reke kladziesz na kosci nosowej, a lewa masujesz szyje jakas dlon za ganaszami. Kontynuujac masaz prawa reka powoli przyciagasz leb konia do siebie, ale jednoczesnie lewa, masujaca reka nie pozwala zgiac sie calej szyi tylko potylicy. Jak sie odblokuje, odpusc. Daj mu chwile spokoju i sprobuj jeszcze raz, a potem to samo na druga strone.
Drugie ciekawe cwiczenie na rozluznienie konia. Stojac tak samo jak wczesniej prawa reke rowniez kladziesz na kosci nosowej, ale lewa na potylicy. I tym razem masujesz konia w taki sposob, ze gdy lewa reke "ciagniesz" do siebie prawa "odpychasz". Taki naprzemienny, masujacy ruch. Kon po chwili powinien calkowicie opuscic szyje.
Rozciagajac nogi musisz uwazac, zeby nie zrobic tego za mocno. Za pierwszym razem wyciagasz noge, do miejsca, w ktorym kon okaze opor. Opusc, pochwal. Za chwile sprobuj jeszcze raz wyciagajac noge odrobinke dalej. I powoli, dzien za dniem zobaczysz jak bedzie mu sie latwiej wyciagac.
Jeszcze jedna uwaga: Najlepiej pare minut postepowac z koniem przed tymi cwiczeniami, zeby troche sie rozruszal.
Jak bedziesz chciala jeszcze jakies cwiczenia, to moge Ci napisac. I przy okazji proponuje poszukac takich rzeczy z nastepujacych ksiazek:
"Prawdziwa wiez z koniem"
"101 cwiczen dresazu"
"Praca z konmi od podstaw"
|
|
|
____________ Moje konie
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,7775&highlight=
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8466&highlight=
|
|
|
|
 |
Chesnut_Stalion

Koniuszy
Dołączył: 11 Maj 2008
Posty: 637
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Wysłany: Nie Lip 27, 2008 10:49
|
  
|
|
|
dzięki Zulencja napewno spróbuje-przyda mu się.W 7 zabaw bawiłam się z nim nie raz... jest spokojny wszystko robił preaktycznie to co chciałam... ale miał to gdzieś nie interesowało go tozbytnio.. nawet parasole,folie etc. A pracować musi... ogier to ogier a nie że będzie miał potem chimerki w dupce i sobie z ciećwierzem nie poradze =P
|
|
|
|
|
|
|
|
 |