| Autor |
Wiadomość |
Diodas

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Cze 2006
Posty: 136
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 12:26
|

|
|
Fazo , myślę , że nie zrozumiałaś jednego - Szwadron pokazany w programie to w większości ochotnicy . Ludzie , którzy zawodowo zajmują się zupełnie czymś innym ,ale są pasjonatami ułańskich tradycji i historii.
W/g mnie wmanipulowani zostali w zdarzenie , z którego zrobiono na " potrzeby" rozgłosu fundacji aferę.
Nie byłam tam , nie widziałam i jedyne wnioski jakie mogę wyciągnąć ( zresztą bardzo subiektywne) to na podstawie dyskusji prowadzonych na różnych forach.
Od razu powiem , że jestem całym sercem ZA wszystkimi Fundacjami , które starają się i pomagają zwierzętom.
Jednak taka metoda , jaką zastosowała Viva budzi we mnie co najmniej obrzydzenie .
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
walkiria

Adept Jeździecki
Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 88
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 12:39
|
  
|
|
Byłam przy załadunku koni po paradzie. Przyglądałam się uważnie temu co się dzieje, na czym jeżdżą i jak się zachowują. Ponieważ patrze zawsze krytycznym okiem koniarza. Muszę przyznać że większość biorących udział w paradzie siedzieli w siodle nie nagannie. Ich zdyscyplinowanie było również bez zastrzerzeń, a i załadunek był szybki, sprawny i bezbolesny. Nikt koni na siłe nie wpychał na lawete i nikt ich nie przewoził ciezarówką meblową. Fakt że lawet było mało i ich stan nie wzbudzał zaufania ale nie było w tym wszystkim nic co wymagałoby interwencji czy takiej wielkiej krytyki.
Jeżeli któryś koń ucierpiał.. No cóż.. Zdarzają się wypadki.. A i konie po transporcie i takich paradach muszą odchorować swoje spokojnie na łące..
Ktoś tu histeryzuje..
A fakt że konie muszą być przyuczane minimum rok do takich defilad i że to sporo kosztuje to potwierdzam
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Faza1

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 08 Paź 2008
Posty: 179
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 12:42
|
  
|
|
Nie ja nie jestem jak Ty to okresliłas calym sercem za wszystkimi funadcjami. Nie podoba mi się sposob dzialania np Centaurusa. Wierzę tylko i wyłacznie 3 fundacja (lub schronikom) Tara, Przystan Ocalenie i Pro Quo. Niestey reszty nie znam, nie mam zdania (lub znam np sposób pracy Centaurusa który mi nie odpowiada).
Lubię zwierzeta i boli mnie fakt iz tak wiele z nich cierpi dlatego jesli tylko moge to chętnie pomagam w ratowaniu zwierzaków.
Ale Viva nie jest jakąs tam początkująca fundacją która potrzebowałaby rozgłosu! Po co więc byłaby ta cała afera??! Czemu miałaby służyc!?
Jesli zas piszesz ,że większosc tych ludzi to ochotnicy to może jednak paru drani tam niestety się znalazło?? A może nie? Nie wiem, myslę ,że Nikt tak do konca nie jest przekonany po czyjej stronie jest racja.
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Diodas

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Cze 2006
Posty: 136
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 13:11
|
  
|
|
Jestem ZA , bo cele każdej z Fundacji są szczytne.
Niestety , w przypadku Vivy " Cel uświęcił środki " , co jest niedopuszczalne przy organizacjach , które utrzymywane są z pieniędzy , było nie było , publicznych.
Poza tym uogólnianie jest złe.
Krzywdzi się tym wielu ludzi . A tu doszło do uogólnień typu " ułani wysyłają konie na rzeź " . Takie oskarżenie jest poniżej pasa. Niech Viva wskaże palcem winnego ... to p.X sprzedał swojego konia ... i wtedy robi materiał do TV.
Rozumując uogólnieniami , to mam myśleć , że wszyscy wolontariusze działający pod patronatem Vivy , zachowują się w sposób , taki ,jak w podlinkowanej przeze mnie wcześniej dyskusji ?
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
ginuha

Adept Jeździecki
Dołączył: 22 Maj 2008
Posty: 63
Skąd: the middle of nowhere
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 13:15
|
  
|
|
nie sądzę zeby Dolina była do czegokolwiek uczona przez rok. Kiedy pierwszy raz w nowej stajni ktoś na nią usiadł to sprawiała wrażenie jak by to był jej pierwszy raz pod siodłem.
Zupełnie nie wspominam o sznurach na szyi, stanie kantarów, stan kopyt to już w ogóle nie warto się wypowiadać.
W sumie nie jest jasne. Które zostały sprzedane i gdzie.
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
_Gaga

Stajenny
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 311
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 13:26
|
  
|
|
ginuha napisał(a):
handlarz
a co ma handlarz do Ochotniczego Szwadronu Kawalerii? Gdzie konie ułańskie , które podobno poszły na rzeź? (miały iść)
Faza1 napisał(a):
nie z takimi idiotyzmami wojska juz się spotkałam (ja pracuje dla potrzeb wojska) Znam mentalnosc wojskowych i gdy brakuje pieniędzy bardzo często sprzedają cos co normalnemu człowiekowi nie miesciłoby się w głowie no i za nskie pieniązki.
Konie ułańskie, to konie prywatne. Nic im do wojska państwowego o ich losie decydują prywatne osoby , zjamujące się końmi w większości hobbystycznie , tj po pracy w biurze, w kancelarii, w gabinecie, czy gdziekolwiek indziej... daleko im od wojskowych praktyk - poza tymi, które starają sieuszanować, przez kontynuację tradycji kawaleryjskiej
Nie wiem dlaczego Viva zmotnowała w ten sposób materiał. Może jakieś rozgrywki interpersonalne - wszak wszyscy jesteśmy ludźmi... Złość? Zawiść? Zazdrość? nie mam pojęcia. Tak czy inaczej ich działanie moim zdaniem jest poniżej krytyki... Zestawienie prawdziwych koniarzy z rzeźnią z poprzedniego tysiąclecia toć to absurd
Ciekawa jestem Fazo jak byś się czuła, gdyby Ciebie tak wmanewrowano? Najpierw zdjęcie z konisiem, mówisz, że kochany zwierz itp.. A za chwilę archiwalne zdjęcia koni z transportów śmierci z komentarzem - koń Fazy zaraz po wywiadzie z nią przeprowadzonym - pojechał do rzeźni. Bez względu na wszystko Twoje dobre imięmocno by na tym ucierpiało, nie?
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Biruta

Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 47
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 13:39
|
  
|
|
Ginuha, klaczy Dolin o podobnym umaszczeniu może być 10 na całą Polskę. Widziałaś jakieś nazwiska ułanów jako byłych właścicieli czy cokolwiek, co mogłoby poświadczyć, że to konie ułańskie przyjechały do Twojej stajni?
Bo nie wierzę w żaden Twój post.
Owszem, tak samo można powiedzieć chociażby o moich wypowiedziach "widziałaś tę paradę? byłaś tam?" ale tu jest nieco inna kwestia - doświadczenie mówi mi, żeby nie wierzyć w rewelacje vivy.
Niestety, są fundacje, którym zależy tylko na kasie, jak wspomniany wcześniej Centaurus.... Poza tym, widząc stronę vivy twierdzę, że ta fundacja przegina w drugą stronę....
Poza tym, nie można nawet tek akcji zrzucić na nadgorliwych "wolontariuszy".... Tylko na samą fundację! A tu dowód:
http://www.viva.org.pl/index.php?&id=19&backPID=19&tt_news=300&cHash=621faf2d9c
"Konie, które brały udział w uroczystościach i paradach takich jak święto odzyskania niepodległości a są używane przez Stowarzyszenie Szwadron Niepołomice, 8 Pułk Ułanów Księcia Józefa Poniatowskiego są sprzedawane na rzeź. Fundacja MRNRZ Viva! Oraz Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami wykupiło 5 koni od jednego z reprezentantów tego stowarzyszenia, który na co dzień trudni się handlem końmi na rzeź. "
pisano na stronie....
Toż, cholera jasna, JAKIE konie Viva wykupiła? kolejna akcja z urojonymi wykupionymi końmi, by zedrzeć z ludzi pieniądze? A co z końmi innych fundacji, które NAPRAWDĘ potrzebują pomocy?
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
ginuha

Adept Jeździecki
Dołączył: 22 Maj 2008
Posty: 63
Skąd: the middle of nowhere
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 13:52
|
  
|
|
Na litość Boską! Na co wy się tak nakręcacie? Koń który stoi w stajni jest na filmiku z parady. Ciągnie armatę.
Powiedziałam że to koń od handlarza. Nikogo nie oskarżam mówię co wiem. Nie jestem po niczyjej stronie. Nigdzie nie napisałam że to koń należący do kawalerii.
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Carunia

Koniuszy
Dołączył: 12 Lip 2007
Posty: 458
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 17:37
|
  
|
|
Znam ułana osobiście, jego klacz też, moje konisko miało iść do kawalerii, w ostatniej chwili zostało od tego urotowane, wiem w jakim jest stanie. Widziałam klacz, która przyjechała prosto z rekonstrukcji bitwy... Wcale, na prawdę wcale, bym się nie zdziwiła, gdyby ten reportaż okazał się najprawdziwszą prawda. Nie chcę tu podawać historii mojego konia, i tego jakimi komentarzami byłam pospieszana z decyzją jego zakupu, jeśli ktoś chce wiedzieć- mogę wysłać na pw.
Kupowałam konia od ułana, "znam to z autopsji"...
|
|
|
____________ "tacy sami, a tak różni- ja jestem człowiekem, ty aniołem..."
|
|
|
|
 |
Diodas

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Cze 2006
Posty: 136
Status: Offline
|
|
|
|
 |
Carunia

Koniuszy
Dołączył: 12 Lip 2007
Posty: 458
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 18:18
|
  
|
|
kupowałam konia od kolesia który był ułanem i wcześniej jeździł "na dziale" a później kupił konia, na którym miał jeździć w szwadronie, ale stwierdził, że koń się nie nadaje do kawalerii. Chodzi o to, że była już przygotowywana do jazdy w kawalerii, ale jest hiperczuła i płochliwa, więc zrezygnował i chciał ją sprzedać. Kupiłam go ja, a plany co do Juwesty miał różne, także te najgorsze, bo nowego konia już kupił, a tamten nawet nie miał gdzie stać, bo w stajni nie było już wolnych boksów- trzeba się było konia szybko pozbyć, a wiadomo jak to zrobić najszybciej...
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 18:27 ]
Na początku myślałam, że blefuje, żeby mnie pospieszyć, ale to stało się zbyt natarczywe, widząc dodatkowo ten artykuł, zastanawiam się poważnie, co by zrobił, gdybym się jednak nie zdecydowała...
|
|
|
____________ "tacy sami, a tak różni- ja jestem człowiekem, ty aniołem..."
Carunia zmodyfikował(a) ten post z powodu: jakoś nie brzmiało stylistycznie... :P
|
|
|
|
 |
Diodas

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Cze 2006
Posty: 136
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 20:25
|
  
|
|
Cytat
że była już przygotowywana do jazdy w kawalerii, ale jest hiperczuła i płochliwa
To znaczy , że nie była przygotowana , a w tym przypadku to tłumaczy :
Cytat
ale stwierdził, że koń się nie nadaje do kawalerii
Rozumiem Twoje odczucia , jednak nie możesz " gdybać " i uogólniać... bo skoro jeden taki , to wszyscy.
Poza tym , z tego co zrozumiałam , klaczka raczej nie była zaniedbana .
Dodatkowo to świadczy jeszcze o tym , że nie każdy koń się do tego nadaje , a znalezienie właściwego i odpowiednie wyszkolenie , cóż , sporo kosztuje.
I z własnego doświadczenia ...
Znam jednego " ułana" ( cudzysłów celowy) , jego koń nie wygląda źle , jednak mam kilka zastrzeżeń co do traktowania tego zwierzaka. Zresztą nie tylko ja . W tutejszym środowisku koniarzy , nie cieszy sie raczej dobrą opinią .
Ale to nie znaczy , że wszyscy tak postępują jak on .
Zagłębiając się dalej w temat uogólnień ... czyż ostatnie wydarzenia ze świata wielkiego dresażu ( przypadek p.Wells ) , świadczą o tym , że wszyscy wysokiej klasy zawodnicy ujeżdżenia stosują podobne metody "treningu "?
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
volvik

Koniuszy
Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 604
Skąd: GreenLand.
Status: Offline
|
|
|
|
 |
rad

Koniuszy
Dołączył: 25 Lip 2006
Ostrzeżeń: 4 Posty: 445
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 22:45
|
  
|
|
Nie wiem jak wy, ale ja mam juz dosc Vivy i tych wszystkich organizacji, ktore udajac walke za idealy prowadzone rekami wolontariuszy, ktorzy dzialaja w dobrej wierze, same na tym zarabiaja. Takimi organizacjami sa np Viva, GreenPeace czy Amnesty International.
No bo nie widze innego motywu przeprowadzenia takiej akcji: wiedzac jaka jest prawda w sprawie parady, spreparowac materialy i je wyslac do TVP... chyba nie dla idealow, przygotowywuja falszywy, szkalujacy material? No a jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniadze? Moze sie myle, ale osobiscie uwazam, ze tego typu organizacje sa prowadzone przez grupke osob, ktora na tym zarabia, i tlum aktywistow, wolontariuszy wierzacych slepo tej grupce... Wiadomo: szkalowanie innych grup jest proste w wykonaniu i przynosci rozglos...a za rozglosem ida duze pieniadze...
Albo kolejnej rzeczy nie rozumiem... czemu nie ratuja z tych transportow z zdrowych koni, tylko bardzo chore (albo tak przynajmniej wnioskuje z przegladania ich strony). Zdrowy kon moglby na siebie zarobic, w oparciu o niego mozna bylo by prowadzic chociaz hipoteriapie, pomagajac innym... A Viva woli kupic chorego konia... po co? by znajomy weterynarz mogl zarobic? No i za ile kupuja takiego bardzo chorego konia? Nie za cene miesa, ale chyba za sporo drozej... by znajomy handlarz mogl zarobic?
Kolejnej rzeczy ktorej nie rozumiem, jest kupowanie koni od ludzi, nad nimi sie znecajacymi... Zamiast zlozyc zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa, i wsadzic taka osobe za kratki lub kazac zaplacic grzywne, w sposob urzedowy jej zabrac konie... to organizacje wola zaplacic kilkukrotnie wyzsza cene, by znacajacy mogl na tym zarobic? Albo kupowanie umierajacych koni... ktos doprowadzil konia do bardzo zlego stanu, to organizacja przyjezdza i go kupuje za cene normalnego konia i znow "hodowca" nie ponosi zadnej kary... jak by nie przyjechali to moze by kon i umarl... ale hodowca byl by na tym stratny, a tak wie, ze jak nie bedzie zajmowal sie koniem, to przyjada dziwnie ludzie i za tego konia zaplaca wiecej, niz jest warty...
Kolejnej rzeczy ktorej nie rozumiem, to umilowanie do brutalnych filmow pokazujacych transporty koni z ubieglego wieku (chyba od 1990 sie pare rzeczy jednak zmienilo). Jak sprawia im ogromna radosc ogladanie takich filmow i umieszczanie zdjec z transportow na wlasnych blogach, to mi nie przeszkadza. Ale czemu musza tym ludzi denerwowac wklejajac na forach (te stare filmy), wysylac je w mailach w gg itd. Czy to wogole jest dozwolone w prawie? Albo czy dozwolone jest namawianie dzieci to przejscia na wegetarianizm, ktory nie jest naturalny i byc moze szkodliwy?
Przegladam sobie jeszcze z ciekawosci sprawozdanie finansowe za 2007 (http://bopp.pozytek.gov.pl/opp_pokaz.do?oppId=126976)
Nie wiem czy dobrze to czytam, ale za rok 2007 maja 50 tys zysku? (330 darowizny + 52 z dzialalnosci - 217 na cele statutowe - 24 administracyjne -43 dzialalnosc - 44 inne = 54 zysku?). Jak widac na cele statutowe jest przeznaczane tylko 66% wplat ?!
Nie jestem pewien, ale czy pozycja "WYSOKOŚĆ PRZECIĘTNEGO MIESIĘCZNEGO WYNAGRODZENIA – WYPŁACONEGO ŁĄCZNIE (brutto) członkom Zarządu i innych organów Fundacji" to miesieczna pensja? Bo wynosi 3 tysiace zlotych, to chyba tez nie jest malo?
|
|
|
____________ Pozdrawiam
Radek
|
|
|
|
 |
Figaro_16


Jeździec
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 1383
Skąd: Pustynia Błędowska
Status: Offline
|
Wysłany: Sob Lis 22, 2008 17:44
|
  
|
|
Oczywiście, że ułani sprzedają konie na rzeź.
Po KAŻDEJ paradzie 11 listopada sprzedają wszystkie konie, kupuję następne i w ciągu roku znowu przygotowują je do udziału w paradzie. Pomyślcie, gdyby mieli ciągle te same konie, to przecież nie mieli by z nimi, co robić, jakby już je przyuczyli do kawalerii.
Taaa...
|
|
|
____________ "Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
|
|
|
 |