| Autor |
Wiadomość |
AgaW

Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 2
Skąd: Żydów k. Krakowa
Status: Offline
|
Wysłany: Czw Lis 20, 2008 20:26
|

|
|
Urwis, jak poszło w sądzie? Podziel się nowinami z frontu:)
Zainteresowanym polecam też wątek na temat strzelania do psów przez tak zwanych myśliwch na psim forum "dogomania". Warte poczytania, bo do powiedzenia wiele mają obydwie strony (z jednej strony pan z psem chodzący na spacer do lasu, a z drugiej pan z psem myśliwskim i strzelbą)
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
urwis1961

Adept Jeździecki
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 89
Skąd: Końskodola Maz.
Status: Offline
|
Wysłany: Czw Lis 20, 2008 20:38
|
  
|
|
już "smaruję - tyle, że moja niekompatybilność z ortografią spowoduje ukazanie się tekstu jak już wszyscy usną - zapraszam rano !!!
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:17 ]
AgaW - i Reszta Towarzystwa której się temat nie "opatrzył" i jeszcze tu zagląda.
Sędzia - młody facet (uff - obawiałem się "piernika") i dziewczyna przy laptopie - to całe "Posiedzenie Sądu Rejonowego".
Ja (głupi kmiot co jeszcze w sądzie w życiu nie był /uwierzyli bez zastrzeżeń/ ) - powiedziałem, że Sąd znam jedynie z telewizji i nie mam nawet pojęcia jak należy się zachowywać, co wolno mówić, jak i kiedy.
Sędzia starał się zachować powagę (wyszedł mu całkiem sympatyczny uśmiech) dziewucha schowała się za ekran i "rżała" bez zahamowań.
No ale "sprawa" jest "sprawą" - zostałem poinformowany, że prokurator wnioskuje o umorzenie a moim zadaniem jest tu i teraz przekonać Wysoki Sąd żeby tego nie robić.
Zakwestionowałem jakość zgromadzonego materiału dowodowego w oparciu o sposoby jakimi był pozyskiwany (tendencyjne przesłuchiwanie świadków, na "odwal się" zrobiona "wizja lokalna" itp.)
Oraz ewidentnie stronniczą lub mylną (nie zapomniałem o "moim zdaniem") interpretację tychże dowodów przez prokuratora ("...kierującego się logiką i doświadczeniem życiowym..."art. kpk)
Czytaj: policja zatarła ślady a prokurator koleś albo głąb - (tyle, że kulturalnym językiem).
Co to dało? zobaczymy - mógł już dziś podziękować mi za wypowiedź i oddalić "sprawę" zamiast tego zażyczył sobie jeszcze rozmowy z moją Żoną i Synem (jeżeli oni również czują się decyzją prokuratora pokrzywdzeni) - przyślą zawiadomienie o terminie następnego "posiedzenia"ok.15.12 br
Wniosek ? jeżeli mógł (a mógł) zamknąć sprawę już dziś a odłożył i chce jeszcze pytać - raczej pozytywny - ale nie ma się co cieszyć na zapas.
Szampana kupię dopiero jak "mój" myśliwy zostanie wyrokiem sądu skazany za przestępstwo (bo to przestępstwa a nie wykroczenia /istotna różnica/) chociaż na karę grzywny 50 zł
czytaj: zakaz sprawowania funkcji publicznych (radny) - cofnięcie pozwolenia na broń.
/status - karany/
|
|
|
____________ Na początku był...Koń - potem powstała przestrzeń
a potem przyszedł człowiek i wszystko poprawił!
|
|
|
|
 |
Chesnut_Stalion

Koniuszy
Dołączył: 11 Maj 2008
Posty: 637
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 7:28
|
  
|
|
|
to dobrze to zawsze jest już jakiś postęp
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Dewonka

Stajenny
Dołączył: 20 Maj 2006
Posty: 247
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 10:15
|
  
|
|
Mysle ze rozsądnym rozwiązaniem byłoby także udać się do jakiegoś nadleśnictwa i przedstawienia im sprawy. Jestem pewna że jesli jest zarejestrowany jako ,,mysliwy" to nie ujdzie mu to płazem, albo go wyrzucą, albo zawieszą albo dostanie grzywne.
To nie są źli ludzie, prawdziwi mysliwi to pasjonaci, oprocz zabijania dbaja o las i nasze bezpieczeństwio
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
urwis1961

Adept Jeździecki
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 89
Skąd: Końskodola Maz.
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 18:36
|
  
|
|
Dewonka -
Cytat
jako ,,myśliwy" to nie ujdzie mu to płazem
Widzisz - to nie jest do końca tak jak Ty (i każdy normalny człowiek) to widzisz.
Gdyby to był jakiś kłusownik czy samotny - odosobniony przypadek - sprawa była by prosta.
Tu mamy do czynienia z zupełnie innym zjawiskiem - zagrywek tego faceta (dawniejszych), które opisałem wcześniej nie widziałem na własne oczy a znam jedynie z relacji sąsiadów - mogą być przejaskrawione (nie muszą) - w karzdym razie nikt ich nie zgłosił policji i nie zgłosi (boją się jego i jego układów).
Ale to co ja do niego mam - znam z autopsji - to na mnie skierował broń i kazał iść wont na moim własnym terenie - to mojego dzieciaka (na moich oczach) o mało nie stratował spłoszony jego wystrzałami koń - to on (był prowadzącym zbiorowe polowanie) odpowiada za nie wykonanie rozpoznania terenu przed polowaniem a co za tym idzie za wysłanie grupy dzieciaków (nagonka), żeby szły "ławą" przez cały mój teren płosząc konie i narażając się przy okazji na stratowanie przez nie,
A zjawisko polega na tym, że on wszystkiemu zaprzecza a jego koledzy myśliwi albo potwierdzają jego wersję (czyli kłamią jak z nut) albo twierdzą, że tego czy tamtego nie widzieli (musieli by wówczas zamykać oczy)
Naganiacze natomiast to dzieciaki z biednych rodzin dla których możliwość wzięcia udziału w nagonce to liczący się zastrzyk gotówki - czytaj: mówią to co Pan Myśliwy kazał bo inaczej na przyszłość guzik.
Policja zaś i prokuratura prowadzi sprawę tak aby umorzyć i mieć z głowy
TO WŁAŚNIE PROCEDER, z którym przede wszystkim walczę a nie wszyscy myśliwi na całym świecie
(chociaż tak prywatnie uważam całe myślistwo za relikt zamierzchłych czasów, którego jedynym uzasadnieniem istnienia w dzisiejszym cywilizowanym społeczeństwie jest konieczność pozostawienia "wentyla bezpieczeństwa" przez który wszyscy ci, którym "odwala" będą mogli wyładować swoje zwierzęce emocje zanim wezmą się za ludzi (chociaż zwracając honor zwierzętom one polują żeby żyć a nie dla sportu!!!)
|
|
|
____________ Na początku był...Koń - potem powstała przestrzeń
a potem przyszedł człowiek i wszystko poprawił!
|
|
|
|
 |
Chesnut_Stalion

Koniuszy
Dołączył: 11 Maj 2008
Posty: 637
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 19:00
|
  
|
|
chmm... a może jak będziesz przewidywała ich wizytę gdzieś zamknąć konie i podkręcic napięcie w pastuchu
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Ogierzyswiat

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 27 Maj 2007
Pochwał: 1 Posty: 152
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lis 21, 2008 21:29
|
  
|
|
Dla ludzi z zachodniopomorskiego:
- Komendant Państwowej Straży Łowieckiej, Wojciech Prądzyński (091) 430 36 59
- Okręgowa Rada Łowiecka (091) 487 28 88
- Łowczy Miasta, Wojciech Łogin (091) 414 82 52
P.S.
Ktoś z Was czytał może "Farba znaczy krew" Zenona Kruczyńskiego?
Recenzja była we wrześniowym VEGE. Książka została napisana przez byłego myśliwego.
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
urwis1961

Adept Jeździecki
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 89
Skąd: Końskodola Maz.
Status: Offline
|
Wysłany: Pon Lis 24, 2008 1:53
|
  
|
|
Chesnut_Stalion - spadł śnieg - pewnie niebawem się zjawią.
Dobry pomysł z tym "napięciem" - osobiście uważam, że żeby zadziałało potrzebne dwa druty (niżej i wyżej) i na każdy dać inną "fazę" ( a jeszcze lepiej trzy) !
Ogierzyswiat - z telefonami jeden problem - te "orły" jak już coś nawywijają to dość szybko się zbierają (wtedy policja spotkała ich już przy herbatce w "gminie" a jechali tylko 0,5 h)
I oczywiście marnie wychodzisz jak zgodnie zaprzecza Ci 15 osób.
Myślisz, że da się TO przeczytać ? nie krusząc plomb - a potem usnąć? jeżeli tak to poszukam i spróbuję.
Ps: A wiecie, że są ludzie z innym zdaniem ? np TU
http://ait.com.pl/konie/forum/viewtopic.php?p=41079#41079
Też mają swoją argumentację (i nie mają konkurencji)
|
|
|
____________ Na początku był...Koń - potem powstała przestrzeń
a potem przyszedł człowiek i wszystko poprawił!
|
|
|
|
 |
sing

Koniuszy
Dołączył: 17 Gru 2006
Pochwał: 1 Posty: 476
Status: Offline
|
Wysłany: Pon Lis 24, 2008 16:14
|
  
|
|
Chesnut_Stalion napisał(a):
Ogierzy świecie alety mnie wk******* za każdym razem łapiesz mnie za słówka.... na spacerze.... nie pzoa posesję... nie napisałam że jest bez opieki!!Napisałam wczesniej bez smyczy!!! Czytaj dokładnie... chyba niedługo będę musiała umeiszczać gwiazdki ale z dokąłdnymi wyjaśnieniami dla ciebie.
To czym się martwisz?Jeśli chodzisz z psem po posesji i to w dodatku na smyczy to chyba nic mu nie grozi?
Niestety, ja cię też złapię za "słówko" :
Chesnut_Stalion napisał(a):
...bo niektóre nadleśnictwa zezwalają na likwidowanie psów (bez smyczy) -zwłaszcza w okresie ruji saren.... tak mi przynajmniej wyjaśniano... brutalne ale no niestety... czasem wypuszczam psa żeby sobie polatał i mam stracha...
Czy to nie twoje słowa?
Mnie rónież szlag trafia jak widzę, a widzę to codziennie (pospolite na wsi), kiedy "pancia" otwiera drzwi, wybiega piesek, drzwi się zatrzaskują, a pies lata samopas...
Jesli chodzi o myśliwych to tym ze przyjdą pod moje pastwiska nigdy się jakoś nie martwiłam, ale nie raz miałam stracha w terenie, nie raz też uciekałam szybko z lasu usłyszywszy strzały, a niech pomyli mojego konia z jeleniem w chaszczach...
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
any

Dołączył: 20 Cze 2006
Posty: 40
Status: Offline
|
|
|
|
 |
zbrodnia

Dołączył: 08 Lis 2008
Posty: 20
Skąd: Bydgoszcz
Status: Offline
|
Wysłany: Pon Lis 24, 2008 18:05
|
  
|
|
|
Przeczytałam ten temat i tak mnie to zaciekawiło, że aż pogadałam z myśliwym (tak, normalni też się zdarzają) z "mojego" regionu. Myśliwy stwiedził, że kwestia wejścia na pastwisko nie jest prawnie uregulowana, bo jest to również teren "łowny", ale w ich kole ustalili, że jeśli teren jest ogrodzony płotem, siatką itp. to nie wchodzą.
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Ogierzyswiat

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 27 Maj 2007
Pochwał: 1 Posty: 152
Status: Offline
|
Wysłany: Pon Lis 24, 2008 18:35
|
  
|
|
zbrodnia napisał(a):
Myśliwy stwiedził, że kwestia wejścia na pastwisko nie jest prawnie uregulowana, bo jest to również teren "łowny", ale w ich kole ustalili, że jeśli teren jest ogrodzony płotem, siatką itp. to nie wchodzą.
Tak, jeśli Ty, jako właściciel terenu wyrazisz na to zgodę - tak mi przynajmniej wytłumaczył Komendant Państwowej Straży Łowieckiej (Wojciech Prądzyński (091) 430 36 59) i był bardzo zaskoczony, że ja nie chcę, żeby myśliwi strzelali na mojej ziemi. Argumentował, że przecież na pewno dziki ryją mi pole, a myśliwi je odstrzelą i będzie spokój. Trochę mnie zszokował ten argument, bo wskazywał na masowość odstrzału, tzn. że jak myśliwi zrobią porządek, to już nie będzie (przynajmniej czasowo) dzików, które bytują w danym rejonie, a co za tym idzie - ryją sąsiadujące z nim pole...
Natomiast KPSŁ zdumiało moje stwierdzenie, że dziki na mojej ziemi absolutnie mi nie przeszkadzają... w przeciwieństwie do jego kolegów. I żeby sobie odnotował, że NIE - nie zgadzam się, żeby strzelali na moim terenie. Mam 11.4 ha, część łąk ogrodzona pastuchem, część żerdziami, a większość wcale - ale na wjazdach są tabliczki informujące, że to teren prywatny. W gestii myśliwego ma leżeć dowiadywanie się, przez jaki teren idzie polowanie - prywatny, państwowy, jak blisko jest do zabudowań itd. - a nie w mojej ogradzanie się dwumetrowymi płotami, najlepiej betonowymi i z drutem kolczastym u góry, żeby ktoś nie powiedział, że "nie zauważył", albo że myślał, że strzela do "bezpańskiego psa wykazującego oznaki zdziczenia", kiedy wycelował w biegającego po mojej własnej łące, mojego własnego zadbanego psa w obroży, lub szelkach, a mnie - opiekuna psa - wziął np. za pień drzewa, albo cień na drodze.
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
zbrodnia

Dołączył: 08 Lis 2008
Posty: 20
Skąd: Bydgoszcz
Status: Offline
|
Wysłany: Pon Lis 24, 2008 18:50
|
  
|
|
Nie bronię stanowiska myśliwych, tylko dzielę się tym, co usłyszałam.
Myśliwy mi wytłumaczył, że ten teren prywatny można niejako zgłosic do wyłączenia z obwodu łowieckiego (sprawa dla właściciela) i wtedy mysliwy nie ma prawa tam polowac, a właściciel nie może ubiegac się o odszkodowanie w przypadku, gdy dziki zniszczą pastwisko.
Tyle.
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Czos

Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2007
Posty: 405
Skąd: lubuskie
Status: Offline
|
Wysłany: Pon Lis 24, 2008 21:33
|
  
|
|
|
Urwis. Jeśli podejrzewasz, że Prokurator lub Sąd mają problem z obiektywną oceną sytuacji, bo prokuratorzy lub sędziowie należą do tego samego koła łowieckiego lub w inny np. towrzyski sposób są powiązani ze sprawcą to masz możliwość zarządania zmiany terytorialnej prokuratury lub sądu. Niestety szczegułowo nie jestem w stanie pomóc. W internecie znajdziesz Kodeks Postępowania Karnego i tam powinien być ustęp lub artykól mówiący o przesłankach potrzebnych do zmiany właściwości któregoś z tych organów. Trzymam kciuki. Nie daj się. Precz z łobuzami i towarzystwami wzajemnej adoracj. :!: :!: :!:
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Ogierzyswiat

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 27 Maj 2007
Pochwał: 1 Posty: 152
Status: Offline
|
|
|
|
 |