Twoje konto



Wasza opinia

Swoją wiedzę i umiejętnosci jeździeckie zawdzięczam:









Głosy: 207 Opinie: 0


« Wyniki Ankiety »
Kalendarz jeździecki
Styczeń 2009
  1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
 

Dzisiaj:


» Forum » Ogólne » Rekreanci - ile robicie przy koniu?


Autor Wiadomość
Midnight



Dołączył: 30 Sie 2008
Posty: 4
Skąd: Wieleń

Status: Offline

Post Wysłany: Pon Wrz 01, 2008 12:55 Odpowiedz z cytatem Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mon_petit_cheval zazwyczaj pod okiem instruktora, bo w końcu instruktor powinien uczyć nie tylko jeździć, ale też np. lonżować Uśmiechnięty Przynajmniej dla mnie lonżowanie jest równie ważne jak nauka dobrego jeżdżenia konno.
Zobacz profil autora PW
Juna


Koniuszy
Dołączył: 01 Lip 2008
Posty: 494
Skąd: Bytom

Status: Offline

Post Wysłany: Pon Wrz 01, 2008 13:17 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ja, kiedy nie miałam jeszcze własnych koni robiłam tyle:

W stajni:
czyściłam konia, zakładałam ogłowie i siodło.

Po jeździe:
czyściłam konia, ściągałam mu ogłowie i siodło, myłam wędzidło, wprowadzałam do boksu i zanosiłam wszystko z siodlarni.

Może niewiele, ale za to nikt nas ze stajni nie wyganiał. Mogliśmy nawet iść pieszo za końmi w teren.
Zobacz profil autora PW
martax



Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 5
Skąd: Gdynia

Status: Offline

Post Wysłany: Czw Lis 20, 2008 19:05 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

hm daawno to było Bardzo wesoły wygladało to tak ze jak przyjezdzałam to tylko na jazde nic nie robiac przy koniu (taki zwyczaj w stajni), też ze wzgledu podejrzewam młodego wieku (8 lat) robiłabym to strasznie wolno wiec odrazu na konia, nie wiem jak to by było w wieku nastoletnim bo mając 15 lat miałam już własne konie którymi sama się zajmowałam i miałam treningi prywatne. Co stajnia to obyczaj, myślę że wszystko jednak zależy od ugadania.
Zobacz profil autora PW
Conorowa


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 18 Wrz 2008
Posty: 100
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Post Wysłany: Czw Lis 20, 2008 19:17 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

No to ja robie coś więcej Uśmiechnięty
Już troche chodze do tej stajni i tak jakby troche pomagam. Przychodze wcześniej ide do pralni po czapraki i inne głupoty, przyprowadzam konie z innej stajni. Czyszcze je pomagam ubrać. Potem oczywiście wszystko w okoł swojego konia na którym będe jeździć. Po jeździe wiadomo ogarnąć konia. Z konikiem na myjke schłodzić nogi potem sprawdzić wszystkie koni czasem nastawić pranie i do domu Uśmiechnięty

____________
sprzedam ogłowie rozmiar full z nachrapnikiem hanoweskim kolor brązowy

Gruda nie śpi!
Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
styska00


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 18 Wrz 2008
Posty: 183
Skąd: Ełk

Status: Offline

Post Wysłany: Czw Lis 20, 2008 19:44 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

W stajni w której jeździłam na początku nie nauczyłam się nic.... nie umiałam konia wyczyścić a co dopiero osiodłać...^^ nawet nie bardzo widziałam jak to wszystko wygląda. Odkąd zmieniłam stajnie wszystko robię sama, idę po konia, ubieram go, czyszczę. Ponieważ jestem dość niską osobą, to dość często pomagają mi w wsiadaniu na konia;p ale ostatnio powiedzieli, że koniec i z tym, bo muszę się w końcu nauczyć całkowicie sama wsiadaćUśmiechnięty no to się uczymy i wciąć szukamy najszybszego i najlepszego dla mnie i konia sposobu aby znaleźć się na nim:)
Zobacz profil autora PW
mon_petit_cheval


Koniuszy
Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 432


Status: Offline

Post Wysłany: Nie Lis 23, 2008 12:14 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

i wciąć szukamy najszybszego i najlepszego dla mnie i konia sposobu aby znaleźć się na nim:)


stopień do wsiadania Cool ma swoją ogromna zalete- jak wsiadasz, nie przekszywia Ci się siodlo na lewa strone Puszcza oko
Zobacz profil autora PW
KateFox

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 933
Skąd: St

Status: Offline

Post Wysłany: Nie Lis 23, 2008 16:01 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

u mnie to zawsze była samodzielność. jedynie na pierwszej jeździe pani mi pokazała co i jak, na drugiej każda z nas zrobiła swoją "połowę" konia, a po jakimś czasie to ja czasem uczyłam dzieci. ale to sporadycznie. teraz też tak jest. na pastwisko (lub do stajni), czyszczę, siodłam, kiełznam. po jeździe tak samo. no i obowiązkowo wszystko na swoje miejsce w siodlarni Uśmiechnięty jak koń jest mokry to go słomą przetrę, czasem jak trzeba to pomogę, a to konia przytrzymam, a to jakimś dzieciom pomogę z siodłem i takie tam.
jestem zadowolona z takiego układu, bo wolę sobie coś sama zrobić, niż np. prosić ludzi. głupio tak, przecież to podstawy są. owszem, czasem koń jest już gotowy, kiedy np spóźniam się albo w stajni jest ktoś, kto koniecznie chce pomóc lub gdy dostaję konia po kimś, ale to nic :
Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Liquay


Stajenny
Dołączył: 27 Paź 2007
Posty: 271
Skąd: Miasto Doznań

Status: Offline

Post Wysłany: Nie Lis 23, 2008 17:38 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kiedy jeździłam w szkółce, praktycznie wszystko robiłam sama - nie licząc momentów, kiedy przejmowałam po kimś konia, lub przyjeżdżałam spóźniona. Wszystko - czyli siodłanie i czyszczenie (i rozsiodłanie po jeździe). Z tego co pamiętam, chyba nigdy nie zdarzyło mi się iść po konia na pastwisko, kiedy byłam umówiona na określoną godzinę (na obozach owszem, ale w ciągu normalnych jazd - nie).
To doskonałe przygotowanie przed jazdą, uświadomienie koniowi, że nie mamy złych zamiarów, a sami też możemy w jakiś sposób poznać swojego wierzchowca.
O pomoc prosiłam praktycznie tylko wtedy, kiedy miałam do założenia wytok - chyba do dzisiaj nie umiem tego dobrze i sprawnie zrobić Przewraca oczyma.
Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
sara9945

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Gru 2007
Ostrzeżeń: 2
Posty: 1011


Status: Offline

Post Wysłany: Nie Lis 23, 2008 17:54 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Jak byłam np w Książu na jeździe czy w Strzegomiu to standardowo wyczyscic,osiodłac po jezdzie rozsiodłac ,wyczyscic i psrzet do siodlarni.

____________
trening czyni mistrza:)Uśmiechnięty
Zobacz profil autora PW
styska00


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 18 Wrz 2008
Posty: 183
Skąd: Ełk

Status: Offline

Post Wysłany: Nie Lis 23, 2008 18:19 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mon_petit_cheval napisał(a):
i wciąć szukamy najszybszego i najlepszego dla mnie i konia sposobu aby znaleźć się na nim:)


stopień do wsiadania Cool ma swoją ogromna zalete- jak wsiadasz, nie przekszywia Ci się siodlo na lewa strone Puszcza oko



stopień jest i z niego korzystam, ale muszę jakoś się przyzwyczaić dow siadania na konia bez niczyjej pomocy i żeby mi to jakoś sprawnie szło;p bo kiedy spadłam w konia w terenie, na takiej łączce to musiałam sobie jakoś sama dać radęUśmiechnięty a nie było mi wcale łatwo
Zobacz profil autora PW
kinn15


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Lip 2008
Ostrzeżeń: 1
Posty: 120
Skąd: woj. lubuskie

Status: Offline

Post Wysłany: Nie Lis 23, 2008 19:37 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

U mnie to nie jest zbyt fajnie. Tam jest strasznie dużo dzieci, które nie dadzą mi nawet konia dotknąć. (nie dosłownie Puszcza oko ) One siedzą tam na codzień, i robią wszystko. A rekreancji tylko stoją i patrzą Przewraca oczyma ... Nie wiem, może muszę dojść do wyższego stopnia wtajemniczenia czy coś... Planowałam zmienić stajnię, ale tą mam praktycznie pod nosem, a następna 15km... Przewraca oczyma Już nie wiem co mam robić.
Zobacz profil autora PW
tez_mam_konia


Adept Jeździecki
Dołączył: 16 Paź 2008
Posty: 72
Skąd: koafo

Status: Offline

Post Wysłany: Nie Lis 23, 2008 19:42 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ja jezdze w stajni w ktorej prawie nikt nie jezdzi - dziennie jest kilka jazd - koni tez kilka i zadko sie zdarza ze biore konia po kims dlatego ide po skrzynke ze szczotkami biore konia czyszcze go odnosze szczotki przynosze siodlo i oglowie - siodlam i kielznam potem ide po toczek i bat po jezdzie musze rozsiodlac zdjac oglowie zalozyc kantar zaniesc siodlo i oglowie jak jest bloto myje strzemiona zawsze myje wedzidlo wszystko odkladam i spowrotem do konia czyszcze mu kopyta a jak spocony to jeszcze w boksie rozcieram sloma
Zobacz profil autora PW
Wallie


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 129
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Post Wysłany: Pon Lis 24, 2008 20:09 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

a wg.mnie to rekreant powinien wyczyścić konia przed/po jeździe osiodłać/rozsiodłac ew.posprzątać po sobie i koniu i tyle a jak ma zamiatać całą stajnie czy robić coś dodatkowego to za to darmowe jazdy sie należą.to jest tylko MOJE zdanie.bo tak jest w stajni w której jeżdże czasami.szczerze powiedziawszy NIEKTÓRE stajnie ale mówie że nie zawsze i wszędzie ale ja osobiście spotkałam sie z takimi przypadkami robią sobie darmową siłe roboczą kosztem naiwności rekreantów.sorki jak kogoś uraziłam ale w wielu przypadkach tak właśnie jest!!!i to jest prawda.w większości przypadków z którymi się spotkałam do roboty gonione były dzieci przesiadujące w stajni (i jeszcze płacąc za sam pobyt-NIE chodzi mi o obozy jeździeckie) które nie miały w zamian za pracę jakiś darmowych jazd.chyba ze ktoś to robi dla przyjemności chociaż ja zamiatania nie zaliczam do przyjemności Cool powtarzam to moje osobiste odczucia:P
Pozdrawiam Bardzo wesoły
Zobacz profil autora PW
Italka



Dołączył: 08 Paź 2008
Posty: 38
Skąd: Zielona Góra

Status: Offline

Post Wysłany: Pon Lis 24, 2008 22:35 Odpowiedz z cytatem Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

To ja przyprowadzam konie z pastwiska lub z padoku (zelezy gdzie sa) później normalnie sprzęt przynoszę czyszczę siodłam jak szybciej skończę to pomagam innym po jeździe rosiodlowywanie i wiekszosc osob w mojej stajni po tym jedzie ale nie ja. Zostaje jeszcze i wtedy sprzatma w boksach pomagam przy siodlaniu na nastepna jazde (jak chodzi Italia to ja cała ubieram bo nikomu sie nie daje ubrac oprocz mnie i instruktorce). Jak Iti nie chodzi to ja moge wylonżowac lub wziasc na spacer. Ale teraz sie szybko ciemno robi i troche okrojone to mam. Co do wypowiedzi mon_petit_cheval konie sa instuktorki i ona prowadzi ten osrodek i mi najpier pokazala (nauczyla) jak lonzowac a pozniej dopiero pozwoliła sama.

____________
Kupie sztyblety rozmiar 38 lub 39
Zobacz profil autora PW
Skocz do:  
Pokaż posty:  |  

» Forum » Ogólne » Rekreanci - ile robicie przy koniu?

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum


© 2003 - 2008, qnwortal.com | wersja beta serwisu » zgłoś błąd