Ciekawostki: Podkowa - dlaczego przynosi szczęście?
Podkowę - prawdziwą, w formie biżuterii, breloka, na rysunku albo pocztówce, ma chyba każdy. Nad drzwiami niektórych gospodarstw wiejskich czy nad drzwiami stajni leżącej w centrum tętniącej życiem metropolii do dziś spotykamy te charakterystyczne
"końskie buty". Dlaczego tak, zdawałoby się, pospolity kształt, jest rozpowszechniony tak szeroko? Każdy zna odpowiedź na to pytanie: podkowy przynoszą szczęście ich posiadaczowi. Większość ludzi przyjmuje tę interpretację bez zastrzeżeń i pytań...Najprostsze wyjaśnienie tego mitu jest takie, że podkowa ma chronić właściciela tak, jak chroniła kopyto konia. Jednak zgłębiając pochodzenie "cudownych właściwości" podkowy, odkrywany kilka innych, ciekawych faktów.
Cudowne właściwości
W początkowym okresie stosowania podków za cud uważano, że rozgrzaną do czerwoności podkowę dopasowuje się i przybija do kopyta konia nie sprawiając mu bólu. W ówczesnym okresie, dla ludzi nie zgłębiających anatomii konia było to zjawisko nadprzyrodzone. Magicznych właściwości przydawało też podkowie przybijanie jej siedmioma gwoźdźmi, gdyż owa liczba uchodziła za szczęśliwą. Jednak chyba największy wpływ na wierzenie w magiczność podków miał materiał z którego była wykonana – żelazo.
Z niewiadomych powodów o tym metalu sądzono, że ma moc odpędzania diabła. W wyborze podkowy na symbol szczęścia i ochrony od złego dopomógł również jej kształt. Podkowa skierowana rogami do góry przypominała rogi, które od tysięcy lat wieszano nad drzwiami domów dla ich ochrony. Jest w tym wierzeniu jednak dziwna sprzeczność. Rogi początkowo zdobiły głowę jednego z starożytnych pogańskich bożków, którego chrześcijanie od razu utożsamili z diabłem. Jednak mimo uznania diabła za wcielenie zła jego rogom nadal przypisywano pozytywne cechy.
Chrześcijanie chętnie przejmowali pozytywne pogańskie symbole i nadawali im własne znaczenie. Także podkowę próbowano uświęcać, sugerując, że powinno się ją przybijać w pozycji położonej na boku.... W takim położeniu przypominała literę "C" czyli inicjał Chrystusa.
Szczęśliwa aureola
Natomiast podkowa skierowana końcami do dołu miała zgoła inne znaczenie. Tak jak podkowa przypominająca literę "U" miała przynosić szczęście, tak jej odwrócenie sprawiało, że posiadacz był chroniony przed złymi mocami. Symbol ten miał jeszcze inną wymowę – przypominał zarys żeńskich narządów płciowych. Ozdobienie takim, zdawałoby się nieprzyzwoitym symbolem, ścian budynku, miało sprawić, że złe duchy skupią na tym wizerunku swoją uwagę i nie wejdą do wnętrza budynku. Odwrócona końcami w dół podkowa spełniała tę samą rolę, nie będąc jednak aż tak jednoznaczna.
Zwolennikom chrześcijańskiej interpretacji symbolu podkowy przypominała ona także aureolę. Trudno więc się dziwić, że przedmiot ten uświęcał budynek na którym był umieszczony.
Na popularność podkowy, jako talizmanu złożyło się, jak widać, wiele czynników. I nadal nikt nie jest w stanie ustalić który z nich odegrał największą rolę. Więc, skoro pochodzeń mitu o szczęściu podkowy jest aż tyle, to może w podkowie naprawdę tkwi coś więcej? Czekamy na Wasze komentarze...
Wysłano dnia 19-05-2008 przez woltyżerka



No ja akurat nigdy nie nosiłam na łańcuszku złotej podkówki ani nigdy się nad tym nie zastanawialam, ale wiem jedno - Albert Camus powiedział kiedyś "MITY OŻYWAJĄ DZIĘKI WYOBRAŹNI".
I wydaje mi się że w tym przypadku tak jest. Nadajemy moc obrazom i wierzeniom, przedmiotom w które chcemy wierzyć. Podświadomośc ma niezwykłą moc. Nie wolno o tym zapominać i mają podkowę, czy to prawdziwą końską czy jako ozdobę, musimy wierzyć w jej moc. :)
Woltyzerko - bardzo fajny artykul. :)